Ryby, jazda konna, działka. Tak odpoczywają właściciele OSK

  • 19/05/2017

Spędzają w elkach po kilkanaście godzin dziennie, prowadzą wykłady, a po tym wszystkim czeka na nich jeszcze sterta dokumentów do wypełnienia… Życie właściciela szkoły jazdy nie jest lekkie. Dlatego zapytaliśmy kilkoro z nich, jak się relaksują i odpoczywają.

Chwila relaksu po ciężkim dniu pracy to podstawa prawidłowego funkcjonowania i zachowania zdrowia. Nikt z nas nie jest w stanie żyć dłużej bez odpoczynku. Im bardziej stresująca praca, tym bardziej powinien on odciągać nasz umysł od codziennych zajęć. Sposobów na relaks jest wiele. Dla jednych będzie to aktywność fizyczna, dla innych leżenie z książką, ważne jest jednak, żeby ten czas dla siebie znaleźć. Jak wygląda to w przypadku właścicieli szkół jazdy?

Szef OSK to nie dyrektor pijący kawę za dębowym biurkiem

Każdy właściciel OSK, z którym rozmawialiśmy, ma sporo obowiązków. Najczęściej nie tylko zajmują się biznesem, ale także pracują jako instruktorzy, prowadzą zajęcia teoretyczne. Muszą być szefami dla innych pracowników. Już sama praca instruktora i godziny spędzone w aucie mogą być wyczerpujące. Jak w takim razie organizują sobie czas wolny? I czy w ogóle go mają?

Coroczny urlop? Marzenie…

– Od kiedy prowadzę własny biznes, czyli od prawie pięciu lat, zaledwie raz, w ubiegłym roku, udało mi się wyjechać na krótki urlop z rodziną – przyznaje Kamil Baran, właściciel OSK „Kamil” z Jędrzejowa. – Na co dzień wolnego czasu jest bardzo mało albo nie ma go wcale. Jazdy, szkolenia, dokumenty, ewidencje… To wszystko zabiera całe dnie. Dlatego po pracy po prostu wracam do domu i spędzam czas z rodziną, tradycyjnie. Na żadne specjalne rozrywki zwyczajnie już nie starcza mi dnia.

Ucieczka na łono natury

Wszyscy nasi rozmówcy przyznają, że ich działalność, szczególnie jeśli także sami szkolą kierowców, jest bardzo stresująca. Dlatego jeśli wygospodarują trochę wolnego czasu, próbują się oderwać od ruchu ulicznego i samochodów.

– Mam działkę nad jeziorem Gopło, co prawda dość oddaloną od miejsca, gdzie mieszkam, ale staram się tam wyskakiwać w każdej wolnej chwili, a tam to już najchętniej posiedzieć sobie z wędką – mówi Wiesław Paluch, właściciel OSK „Auto-Moto” z Żyrardowa. – Staram się również dbać o formę, szczególnie że dużo czasu spędzam siedząc w aucie, więc chętnie chodzę na basen, jeżdżę na rowerze, spaceruję. Spokój i kontakt z naturą to najlepszy sposób na relaks. A w domowym zaciszu pomaga dobra książka albo mecz w telewizji.

Roman Filipiak, właściciel OSK FIRO z Kalisza, także najchętniej relaksuje się na świeżym powietrzu.

– Działka pozwala mi odpocząć i jednocześnie się poruszać, kiedy robię nasadzenia, kopię czy coś naprawiam – mówi. – Bardzo dobrze można się również zrelaksować przy grillu. Na szczęście sezon się właśnie zaczyna, więc na pewno będę starał się wygospodarować na to nieco więcej czasu.

Od kursanta można się zarazić pasją

O zbawiennym wpływie odpoczynku na samopoczucie przekonała się Anna Stortz-Skręty, właścicielka szkoły Crazy-Driver ze Szczecina, która przyznaje, że ostatni raz na wakacjach była trzynaście lat temu. Na co dzień nie miała praktycznie czasu na relaks. Aż do dnia, kiedy na jej kurs trafiła instruktorka jazdy konnej.

– Dawno temu ugryzł mnie koń i od tego czasu panicznie się bałam tych zwierząt – wspomina. – Moja kursantka postanowiła mnie jednak do nich przekonać. W październiku zaprosiła mnie do stadniny, a dwa miesiące później miałam już własnego konia. Teraz w siodle spędzam każdą niedzielę i pół dnia w tygodniu. Dzięki temu poprawiła się moja kondycja, lepiej śpię, nie dokucza mi tak bardzo kręgosłup, jestem po prostu zadowolona i zrelaksowana.

Z samochodu do… samochodu

Jednak nie wszyscy z branży szukają odpoczynku i relaksu z dala od czterech kółek. Adam Liberacki, właściciel Ośrodka Kształcenia Kierowców z Tczewa, wprost przeciwnie – w wolnym czasie lubi pogrzebać pod maską wozu albo wystartować w rajdzie samochodowym.

– Od dziecka pasjonuję się samochodami i nadal, pomimo że wiążą się również z moją pracą, daje mi to radość i jest dla mnie przyjemnością i odpoczynkiem.

Anna Łukaszuk