Raport zdawalności. Teoria to coraz mniejszy problem [tabele]

  • 16/02/2017

Po raz pierwszy od kilku lat średnia zdawalność egzaminu teoretycznego na prawo jazdy przekroczyła w skali całego kraju 50 proc. Przypomnijmy, że w zeszłym roku było to tylko niecałe 43 proc. Gorzej jest z praktyką. Tutaj już trudno o pozytywy. Bariera 35 proc. wciąż nie została przekroczona – wynika ze sporządzonego przez nas raportu zdawalności egzaminów państwowych za rok 2016.

W ubiegłym roku średnia zdawalność egzaminu teoretycznego na kategorię B w Polsce wyniosła prawie 52 proc. To o ponad 9 punktów procentowych więcej niż w 2015 roku! A wcześniej było jeszcze gorzej. W 2014 roku było to tylko niewiele ponad 38 proc.

Lepiej wyszkoleni kursanci

Dlaczego mamy do czynienia z aż tak znaczącym wzrostem? Żeby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba cofnąć się o kilka lat, a konkretnie do stycznia 2013 roku. To właśnie wtedy zaczęła obowiązywać nowa formuła egzaminu teoretycznego na prawo jazdy. Jak się okazało, musiało minąć trochę czasu, żeby kandydaci na kierowców potrafili efektywniej się do nich przygotować. Spora w tym zasługa ośrodków szkolenia kierowców. To właśnie one w dużej mierze są odpowiedzialne za wyszkolenie kursanta, za to, żeby znał wszystkie zasady, które są pomocne w poruszaniu się po drogach.

Przypomnijmy, że teraz część pytań jest prezentowana w formie krótkich filmów sytuacyjnych, po obejrzeniu których kandydat na kierowcę musi podjąć właściwą decyzję co do sposobu zachowania się w konkretnej sytuacji drogowej. Nowością był też pomysł oceniania odpowiedzi w zależności od wagi pytania. Odpowiedzi są punktowane w skali od 1 do 3. Osoba, która udzieli samych poprawnych odpowiedzi, zgromadzi ich 74. Żeby zdać egzamin, trzeba uzyskać co najmniej 68 punktów. Część teoretyczna trwa 25 minut.

Teoria na dużym plusie, praktyka na lekkim minusie

Już porównując rok 2014 z 2015 widać poprawę statystyki zdawalności, zarówno w skali całego kraju, jak i pojedynczych WORD-ów. Na przykład w Szczecinie wzrosła ona o prawie cztery punkty procentowe (2014 r. – 38,98 proc., 2015 r. – 42,8), w Lublinie – ponad pięć (2014 r. – 42,3 proc., 2015 r. – 47,6 proc.), a w Bielsku-Białej nawet o niecałe siedem (w 2014 r. – 42,6 proc., 2015 r. – 49,2 proc.) Jednak jeszcze bardziej znaczący wzrost nastąpił, jeśli porównamy lata 2015 i 2016. Na przykład w Łomży zdawalność wzrosła o ponad osiem punktów procentowych (2015 r. – 42 proc., 2016 r. – 50,38 proc.), w Elblągu o ponad dziewięć (2015 r. – 43,8 proc., 2016 r. – 53), a w Katowicach nawet o ponad 12 (2015 r. – 42,94 proc., 2016 r. – 55,25 proc.)!

A co możemy napisać o zdawalności egzaminu praktycznego? Tutaj nie mamy już tak dobrych wiadomości. Jest prawie taka sama, jak w 2014 i 2015 roku. Prawie, bo nieznacznie gorsza. W 2014 roku średnia zdawalność egzaminu praktycznego na prawo jazdy w skali całego kraju wyniosła 34,46 proc., w 2015 roku – 34,38, a w 2016 roku – 34,12. Magiczna bariera 35 proc. nie została przekroczona.

Bielsko-Biała wyprzedziła Łódź

Najlepszym wynikiem zdawalności egzaminu teoretycznego w 2016 roku na kategorię B (braliśmy pod uwagę wszystkie podejścia) może poszczycić się WORD w Bielsku-Białej (58,6 proc.), który w zeszłym roku zajmował w naszym rankingu drugą pozycję, tuż za Łodzią, z którą zamienił się miejscami. W 2016 roku zdawalność w stolicy województwa łódzkiego wyniosła 57,29 proc. Na najniższy stopień podium wskoczyła Ostrołęka (56,91 proc.). Tuż za nią uplasowały się Białystok (56,67 proc.), Lublin (56,4 proc.), Krosno (56,3 proc.) i Gdańsk (55,59 proc.).

Z kolei najgorzej z egzaminem teoretycznym, podobnie jak dotąd, radzili sobie kandydaci na kierowców zdający w Lesznie (43,34 proc.). Nieznacznie lepiej wypadły Radom (46,9 proc.), Skierniewice (47,01 proc.), Ciechanów (47,04 proc.) oraz Wałbrzych (47,1 proc.)

Jak wygląda statystyka zdawalności egzaminu teoretycznego w podziale na województwa? Tutaj najlepszy wynik osiągnęło województwo śląskie (54,97 proc.). Na dalszych miejscach sklasyfikowane zostały województwa: podkarpackie (54,13 proc.), lubelskie (54 proc.), podlaskie (53,81 proc.) i kujawsko-pomorskie (53,37 proc.).

Na górze i dole bez większych zmian

Który WORD zanotował największą zdawalność egzaminów praktycznych? Po raz kolejny bezkonkurencyjna okazała się Ostrołęka. Jako jedyna może się poszczycić wynikiem na poziomie ponad 50 proc. (dokładnie 51,52 proc.). Tuż za nią ponownie uplasowała się Łomża (46,18 proc.). Na dalszych pozycjach znalazły się wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego w Jeleniej Górze (45,33 proc.), Płocku (43,6 proc.), Rzeszowie (41,5 proc.) i Włocławku (40,87 proc.). Tylko w tych miastach zdawalność w 2016 roku była wyższa niż 40 proc.

Tradycyjnie najgorzej egzamin praktyczny na kategorię B poszedł kandydatom na kierowców zdającym w Koszalinie. Pozytywną ocenę egzaminatora otrzymała trochę więcej niż jedna piąta osób (dokładnie 21,58 proc.). Niewiele lepiej radzili sobie egzaminowani zdający w WORD-ach w Pile (25,27 proc.), Łodzi (26,33 proc.), Szczecinie (27,46 proc.), Gdańsku (28,04 proc.) i Bydgoszczy (28,85 proc.).

Jak wygląda zdawalność w poszczególnych województwach? Najgorzej wypadło zachodniopomorskie (24,52 proc.), pomorskie (28,58 proc.), łódzkie (30,15 proc.) oraz opolskie (30,54 proc.). A najlepiej? Po raz kolejny podlaskie (41,96 proc.). Tuż za tym województwem znalazły się mazowieckie (39,3 proc.) i podkarpackie (37,8 proc.).

Rośnie liczba egzaminów

Już po raz drugi w naszym raporcie znalazło się jeszcze jedno zestawienie. Chodzi o liczbę przeprowadzonych egzaminów praktycznych na kategorię B. Co się okazało? W porównaniu z 2015 rokiem egzaminatorzy mieli w zeszłym roku trochę więcej pracy. Przeprowadzili prawie 1,5 mln egzaminów. Rok wcześniej liczba ta wynosiła ponad 1,2 mln.

W 2015 roku najbardziej zapracowany był WORD w Katowicach, gdzie przeprowadzono ponad 112 tys. egzaminów. Barierę 6 tys. przekroczyły jeszcze ośrodki w Warszawie, Krakowie i Gdańsku. A gdzie liczby były najmniejsze? W Chełmie i Włocławku. Ale i tam przeprowadzono ponad 10 tys. egzaminów.

Jakub Ziębka